
Hey Hey :)
Ten weekend był mega ciepły. Za oknem można było dostrzec ludzi spacerujących na krótki rękaw. Zazdroszczę im. Ja całe dwa dni spędziłam w łóżku. Zazwyczaj nie choruję na coś takiego jak przeziębienie więc nie jestem przyzwyczajona, jeśli można tak to w ogóle określić. Temperatura wahająca się między 38 a 39 stopni to bardzo duża odmiana dla osoby której normalna temperatura ciała mało kiedy nawet osiąga 36 stopni. Także nawet nie działają na mnie lekarstwa, gorączka nie spada, kaszel nie utrzymuje a bolące gardło nie odpuszcza. A tu jednak trzeba się jeszcze uczyć bo czekają 3 sprawdziany i kartkówka. Ale to tylko 4 dni więc jakoś wytrzymam. Później 4 dni wolnego więc myślę, że dojdę do siebie ;)














