Wczoraj znów odwiedziłam Łódź. Moja kolejna już wizyta w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki przeciągała się w nieskończoność. Kontrolne spotkanie z lekarzem trwało zaledwie kilka minut ale za to za badaniem USG czekałam ponad 3 godziny <!!> Zrobiono mi je 10 minut przed wyłączeniem prądu. Dobrze, że wcześniej ostrzegali bo inaczej nie wiadomo jak długo jeszcze musiała bym czekać -_- A korzystając z okazji, że już byłam w Łodzi nie obeszło się bez odwiedzenia Pasażu Łódzkiego. Odwiedziłam między innymi mój ulubiony Sinsay oraz Claire's skąd nie wyszłam bez nowych drobiazgów :)
A oto co zakupiłam wczoraj:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za każdy komentarz i zapraszamy do częstego odwiedzania jak i komentowania ! :*