
Rok... z jednej strony dużo, a z drugiej tak niewiele... I przychodzi też taki moment, że zaczynasz się zastanawiać czy był on szczęśliwy, czy też nie. Przypominasz sobie miliony sytuacji... Ludzi, których ktoś postawił na Twojej drodze. Uśmiechasz się do wspomnień... i już prawie... prawie odpowiadasz, że jak najbardziej, był to szczęśliwy rok, ale nagle przypominasz sobie, że... Ktoś odszedł, nieistotne czy na zawsze czy nie, istotne, że odszedł od Ciebie, że z kimś się pokłóciłaś, że ktoś Ci nie wybaczył... Że tyle razy płakałaś w nocy, usprawiedliwiając się rano rodzicom i przyjaciołom, że "to przez katar..." I nagle masz ochotę zrobić tabelę... Podsumować ten rok. Sprawdzić, czy więcej było chwil dobrych, czy złych... I ogarnia Cię uczucie pustki. Nie umiesz napisać nic. Bo boisz się, że okaże się, że więcej straciłaś niż zyskałaś, że więcej osób Cię nienawidzi, niż za Tobą tęskni, kocha. I zostawiasz pustą kartkę. A wspomnienia stają się nieznośnym ciężarem...
~Młoda...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękujemy za każdy komentarz i zapraszamy do częstego odwiedzania jak i komentowania ! :*